Rozkopią Bemowo na kilka lat

sauron, 21 Luty, 2008 - 11:50
Krzysztof Śmietana 2008-02-17, ostatnia aktualizacja 2008-02-18 10:17

Zaczyna się budowa trasy ekspresowej przez Bemowo: dziś drogowcy przekażą wykonawcy plan robót. Na początek trzeba wyciąć drzewa, żeby zdążyć przed rozpoczęciem okresu lęgowego ptaków

To będzie najdroższa droga w Polsce. Za 10,5-kilometrową arterię, która będzie przedłużeniem Trasy AK od Powązek do przyszłej autostrady A2 w Konotopie na granicy Ursusa i Piastowa, rządowa generalna dyrekcja dróg zapłaci aż 2 mld 150 mln zł. Dziś wprowadzi na plac budowy konsorcjum wykonawcze, którego liderem jest Budimex.

Minie jeszcze jednak kilka tygodni, zanim środek Bemowa zamieni się w gigantyczny plac budowy z koparkami i spychaczami. Na razie zaczną się prace przygotowawcze. - W ciągu kilku dni wkroczą tu ekipy geodetów, którzy wyznaczą w terenie przebieg drogi. Zacznie się też inwentaryzacja przeznaczonych do wycinki drzew i obiektów do rozbiórki, a także organizacja zaplecza budowy - informuje Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu.

Wycinka i prace rozbiórkowe zaczną się na przełomie lutego i marca. Usuwanie drzew i krzewów musi się skończyć po dwóch tygodniach, przed rozpoczęciem sezonu lęgowego ptaków. Wtedy na placu robót ma być zatrudnionych już 150 osób. Pod koniec kwietnia zacznie się budowa dróg dojazdowych dla ciężkiego sprzętu oraz przekładanie wszelkich rur i kabli.

W dużej części Bemowa budowa będzie przypominać drążenie metra techniką odkrywkową. Tak budowana jest teraz kolejka podziemna na Bielanach, a w latach 80. tak powstawało metro na Ursynowie. Na terenie Warszawy trasa niemal na całym odcinku ma przebiegać w wykopie, który musi być z boku zabezpieczony ścianami.

Tymczasem władze Bemowa walczą, by równocześnie z ekspresówką powstała inna inwestycja - brakujące tory tramwajowe na ul. Powstańców Śląskich na odcinku od Radiowej do Górczewskiej. Niedawno ujawniliśmy w "Gazecie", że Tramwaje Warszawskie chcą przesunąć budowę tej na linii na lata 2014-2016. Po naszym tekście burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski zaczął się spotykać z szefami Tramwajów Warszawskich, by przyśpieszyli inwestycję. Uważa, że jeśli dzielnica będzie w najbliższych latach w wielu miejscach rozkopana z powodu budowy trasy, to warto przy okazji zbudować linię tramwajową. W innym wypadku za jakiś czas znowu trzeba będzie rozgrzebywać ul. Powstańców Śląskich. Burmistrz zamierza też w tej sprawie rozmawiać z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz i liczy, że potrzebne na ułożenie torów kilkadziesiąt mln zł znajdzie się w budżecie miasta. W optymistycznym wariancie brakujący odcinek linii byłby ukończony razem przedłużeniem Trasy AK do autostrady, czyli pod koniec 2010 r.